Stan epidemii SARS-CoV-2. Administracyjne kary pieniężne i kary grzywny za wykroczenia w przypadku nieprzestrzegania przepisów dotyczących zapobiegania COVID-19. Tryby zaskarżenia.

Od ponad miesiąca w Internecie i mediach tradycyjnych dyskutujemy na temat kar za nieprzestrzeganie zasad zachowania w czasie epidemii. Pojawia się wiele głosów, część z nich ma niewiele wspólnego z rzeczywistością prawną, inne są bardziej racjonalne. W dzisiejszym wpisie omawiam przepisy i wskazuje tryby nałożenia kar. Dla osób, które nie zgadzają się z nałożoną na nich karą, oferuję pomoc.

Kary administracyjne.

A) Obowiązek hospitalizacji, izolacji, kwarantanny

Ustawa o COVID-19, czyli ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Tutaj ustawodawca uregulował karę w razie stwierdzenia naruszenia obowiązku hospitalizacji, kwarantanny lub izolacji w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem lub zwalczaniem COVID-19, nałożonego przez właściwy organ lub wynikającego z przepisów prawa. W dniu, gdy powstaje tekst (18.04.2020 r.) dzienny raport o koronawirusie przedstawiony przez Ministerstwo Zdrowia mówi o 2.725 hospitalizowanych, i 118.361 objętych kwarantanną. Ustawowe tryby odosobnienia pozaszpitalnego to kwarantanna, izolacja i izolacja domowa. Ogólne raporty o tych dwóch ostatnich nie mówią, ale przyjmijmy że na dziś przepis dotyczy potencjalnie grupy 120 tysięcy osób.

Czytaj dalej Stan epidemii SARS-CoV-2. Administracyjne kary pieniężne i kary grzywny za wykroczenia w przypadku nieprzestrzegania przepisów dotyczących zapobiegania COVID-19. Tryby zaskarżenia.

Przewinienie dyscyplinarne lekarza i pielęgniarki, będące jednocześnie przestępstwem przedawnia się jak przestępstwo.

Pracując przed weekendem nad jedną ze spraw, musiałem zmierzyć się z zagadnieniem praktycznym – przedawnieniem karalności czynu. Przypomnieć należy, że lekarze i lekarze dentyści, jak i pielęgniarki i położne „podlegają odpowiedzialności zawodowej za naruszenie zasad etyki lekarskiej oraz przepisów związanych z wykonywaniem zawodu”. Tak, niemal identycznie brzmią przepisy ustaw regulujących tę kwestię.

Identycznie też w ustawie o izbach lekarskich (art. 64) i ustawie o samorządzie pielęgniarek i położnych (art. 46) określa się termin przedawnienia. Upływ okresu przedawnienia oznacza, że nie można prowadzić postępowania, a wszczęte należy umorzyć, tym samym wyłączając odpowiedzialność za popełniony czyn. Należy rozróżnić dwa typy przedawnień, oczywiście nie wchodząc w zawiłości natury doktrynalnej.

1. Przedawnienie ścigania -nie można wszcząć postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej, jeżeli od chwili popełnienia czynu upłynęły 3 lata. Oznacza to, że jeżeli rzecznik odpowiedzialności zawodowej nie podjął żadnej czynności od czasu popełnienia czynu do upływu 3 lat, nie może już dążyć do ukarania sprawcy.

2. Przedawnienie karania -karalność przewinienia zawodowego ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynęło 5 lat. To z kolei oznacza, że nawet jeżeli wszczęto postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarza/lek.dent/pielęgniarki/położnej, a od popełnienia czynu do dnia wydania prawomocnego wyroku minęło 5 lat, sprawca nie zostanie ukarany.

W praktyce często zdarza się tak, że czyn stanowiący przewinienie zawodowe wypełnia zarazem znamię przestępstwa. Najpopularniejszym, jak określa się to w języku prawniczym „zbiegiem” przepisów będzie art. 160 § 2 i 3 kodeksu karnego (k.k.) – narażenie na niebezpieczeństwo zagrożone karą maksymalną do 5 lat pozbawienia wolności, czy 156 § 1 i 2 k.k.  – spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zagrożone karą do 15 lat czy np. w przypadku fałszowania dokumentacji medycznej art. 271 § 1 – 3 k.k. – do lat 8.  W takim przypadku problemem staje się sformułowanie „nie można wszcząć postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej, jeżeli od chwili popełnienia czynu upłynęły 3 lata” w kontekście przepisu ustępu 4 wskazanych artykułów z ustaw dotyczących lekarzy i pielęgniarek:

„Jeżeli czyn, o którym mowa w ust. 1, stanowi jednocześnie przestępstwo, ustanie karalności przewinienia zawodowego następuje nie wcześniej niż ustanie karalności przestępstwa”.

Z zestawienia tych przepisów, to znaczy z pewnej niejednoznaczności sformułowań wprowadzonych przez ustawodawcę, próbuje się forsować tezę, że skoro rzecznik odpowiedzialności zawodowej nie wszczął postępowania w 3 lata od popełnienia czynu, to nie można „ścigać” lekarza czy pielęgniarki nawet w przypadku, gdy czyn według prawa karnego przedawnia się po okresie 15 czy nawet 20 lat.

Na nieszczęście dla obwinionych, a z korzyścią dla pokrzywdzonych kwestię tę zdaje się rozstrzygać między innymi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2019 r., sygnatura akt I KK 13/18. Wynika z niego, że gdy czyn będący przewinieniem zawodowym stanowi jednocześnie przestępstwo, przedawnienie dyscyplinarne następuje nie wcześniej niż ustanie karalności. Oznacza to, że przepis ten dotyczy zarówno przedawnienia “wszczęcia postępowania” jak i przedawnienia “karalności przewinienia zawodowego”.

Czy nieprawidłowe leczenie może się przedawnić?


Zapewne wszyscy słyszeliśmy o przedawnieniu karalności czynów. Nie musi to być domena wyłącznie oskarżonych o działanie w mafii paliwowej. 🙂

Czyn lekarza/dentysty/pielęgniarki/położnej etc też się przedawnia.

Postępowanie dyscyplinarne nie może być prowadzone, jeżeli rzecznik odpowiedzialności zawodowej nie wszczął postępowania, ani nie wykonał żadnej czynności w tym celu przez okres 3 lat od daty popełnienia czynu. Ponadto za czyn nie można karać, jeżeli od popełnienia minęło 5 lat, a sądy dyscyplinarne nie zakończyły prawomocnie sprawy. Jednakże jeżeli zakończyły prawomocnie, a wniesiemy kasację do Sądu Najwyższego, nie będzie to wpływało na przedawnienie ( postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2018 r. w sprawie SDI 96/17).

Często zdarza się jednak, że czyn dyscyplinarny zawiera w sobie cechy przestępstwa i wtedy nie będzie mógł się przedawnić wcześniej niż przestępstwo. Co dla “najpopularniejszego” z kategorii tych medycznych, czyli art. 160 kodeksu karnego, w zależności od kwalifikacji może wynosić 5 lub 10 lat. Ponadto w prawie karnym istnieje jeszcze dodatkowe obostrzenie, to jest jeżeli w okresie tych 5 lub 10 lat od popełnienia przestępstwa wszczęto postępowanie, okres przedawnienia może wzrosnąć o kolejne 10 lat.

Przedawniają się też roszczenia cywilnoprawne pacjentów, jednak o tym kiedy indziej… 🙂


Odpowiedzialność karna za brak zgody pacjenta na zabieg

Dzielę się z Państwem jednym z moich najnowszych artykułów opublikowanych na łamach Pulsu Medycyny. Oryginalna wersja dostępna pod linkiem: https://pulsmedycyny.pl/odpowiedzialnosc-karna-za-brak-zgody-pacjenta-na-zabieg-952441

Autor bloga

Co grozi lekarzowi za wykonanie operacji bez pisemnej zgody pacjenta albo za zmianę zakresu zabiegu lub metody leczenia w trakcie operacji – wyjaśnia radca prawny.

Czytaj dalej Odpowiedzialność karna za brak zgody pacjenta na zabieg

ZGODA (NIE)ŚWIADOMA

Pierwszy wpis na blogu dotyczyć będzie najnowszego „medycznego” wyroku Sądu Najwyższego.  Właściwie, mając na uwadze ile trwają procesy sądowe w Polsce, można powiedzieć  orzeczenie to jest niczym świeża bułeczka – datowane na  10 stycznia 2019 r. (sygnatura akt II CSK 293/18). Już jest oczywiście szeroko komentowane w internecie i prasie jako szczególnie istotne. Oczywiście, wyrok ten to waga ciężka wśród orzeczeń, choćby z samego faktu, że wydał go najważniejszy sąd w Polsce.

Nie zanudzając Państwa prawniczą nomenklaturą, sprowadzę sprawę do konkretów. Sąd Najwyższy potwierdził wynikające z przepisów prawo pacjenta do świadczeń zdrowotnych  udzielanych z należytą starannością i zgodnych z aktualną wiedzą medyczną, a także do pełnej, prawdziwe informacji i stanie zdrowia. Konsekwencją powyższego jest uprawnienie pacjenta do wyrażenia zgody na udzielenie świadczeń zdrowotnych
w sposób świadomy, w pełni „poinformowany”.

Za sam fakt naruszenia wymagań dotyczących zgody na zabieg pacjentowi należy się zadośćuczynienie. W przypadku, którego dotyczyła opisywana sprawa pacjent otrzymał 50.000, 00 zł takiego świadczenia. Oczywiście za uszkodzenie ciała w związku z zabiegiem otrzymał kwotę znacznie wyższą, bo kilkaset tysięcy złotych.

Co przedmiotowe orzeczenie mówi w praktyce? Otóż nie każdy wypełniony formularz zgody, nawet nazwany „formularzem świadomej zgody (…)” będzie spełniał warunki określone w prawie medycznym. Często zdarza się, że pacjent podpisuje formularze, jednakże tak naprawdę nie wie co go czeka lub może czekać. Szpitale często nie zabezpieczają się pod tym kątem, a problem wychodzi po szczegółowej analizie dokumentacji medycznej. Taka analiza pozwala wyciągnąć wstępny wniosek czy doszło do naruszenia prawa i czy pacjentowi przysługują roszczenia. Dotyczy to także podmiotów leczniczych, które po otrzymaniu np. wezwania do zapłaty mogą zlecić szczegółowe przeanalizowanie ryzyka i wysokości ewentualnych roszczeń.