Przewinienie dyscyplinarne lekarza i pielęgniarki, będące jednocześnie przestępstwem przedawnia się jak przestępstwo.

Pracując przed weekendem nad jedną ze spraw, musiałem zmierzyć się z zagadnieniem praktycznym – przedawnieniem karalności czynu. Przypomnieć należy, że lekarze i lekarze dentyści, jak i pielęgniarki i położne „podlegają odpowiedzialności zawodowej za naruszenie zasad etyki lekarskiej oraz przepisów związanych z wykonywaniem zawodu”. Tak, niemal identycznie brzmią przepisy ustaw regulujących tę kwestię.

Identycznie też w ustawie o izbach lekarskich (art. 64) i ustawie o samorządzie pielęgniarek i położnych (art. 46) określa się termin przedawnienia. Upływ okresu przedawnienia oznacza, że nie można prowadzić postępowania, a wszczęte należy umorzyć, tym samym wyłączając odpowiedzialność za popełniony czyn. Należy rozróżnić dwa typy przedawnień, oczywiście nie wchodząc w zawiłości natury doktrynalnej.

1. Przedawnienie ścigania -nie można wszcząć postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej, jeżeli od chwili popełnienia czynu upłynęły 3 lata. Oznacza to, że jeżeli rzecznik odpowiedzialności zawodowej nie podjął żadnej czynności od czasu popełnienia czynu do upływu 3 lat, nie może już dążyć do ukarania sprawcy.

2. Przedawnienie karania -karalność przewinienia zawodowego ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynęło 5 lat. To z kolei oznacza, że nawet jeżeli wszczęto postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarza/lek.dent/pielęgniarki/położnej, a od popełnienia czynu do dnia wydania prawomocnego wyroku minęło 5 lat, sprawca nie zostanie ukarany.

W praktyce często zdarza się tak, że czyn stanowiący przewinienie zawodowe wypełnia zarazem znamię przestępstwa. Najpopularniejszym, jak określa się to w języku prawniczym „zbiegiem” przepisów będzie art. 160 § 2 i 3 kodeksu karnego (k.k.) – narażenie na niebezpieczeństwo zagrożone karą maksymalną do 5 lat pozbawienia wolności, czy 156 § 1 i 2 k.k.  – spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zagrożone karą do 15 lat czy np. w przypadku fałszowania dokumentacji medycznej art. 271 § 1 – 3 k.k. – do lat 8.  W takim przypadku problemem staje się sformułowanie „nie można wszcząć postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej, jeżeli od chwili popełnienia czynu upłynęły 3 lata” w kontekście przepisu ustępu 4 wskazanych artykułów z ustaw dotyczących lekarzy i pielęgniarek:

„Jeżeli czyn, o którym mowa w ust. 1, stanowi jednocześnie przestępstwo, ustanie karalności przewinienia zawodowego następuje nie wcześniej niż ustanie karalności przestępstwa”.

Z zestawienia tych przepisów, to znaczy z pewnej niejednoznaczności sformułowań wprowadzonych przez ustawodawcę, próbuje się forsować tezę, że skoro rzecznik odpowiedzialności zawodowej nie wszczął postępowania w 3 lata od popełnienia czynu, to nie można „ścigać” lekarza czy pielęgniarki nawet w przypadku, gdy czyn według prawa karnego przedawnia się po okresie 15 czy nawet 20 lat.

Na nieszczęście dla obwinionych, a z korzyścią dla pokrzywdzonych kwestię tę zdaje się rozstrzygać między innymi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2019 r., sygnatura akt I KK 13/18. Wynika z niego, że gdy czyn będący przewinieniem zawodowym stanowi jednocześnie przestępstwo, przedawnienie dyscyplinarne następuje nie wcześniej niż ustanie karalności. Oznacza to, że przepis ten dotyczy zarówno przedawnienia “wszczęcia postępowania” jak i przedawnienia “karalności przewinienia zawodowego”.