Pytania od czytelników. Obowiązek pracy przy zwalczaniu epidemii osób pracowników podmiotów leczniczych i osób wykonujących zawody medyczne. Czy jest możliwe jego nałożenie?

Panie Mecenasie, jestem pielęgniarką. Ostatnio w przerwie pracy w szpitalu rozmawiałam z kolegami – lekarzem rezydentem i ratownikiem medycznym w naszej jednostce i jeden z nich nonszalancko wypowiadał się, że jak epidemia się rozprzestrzeni, to on “ucieka” na zwolnienie. Na co drugi, że przecież może być obowiązkowo skierowany do pracy. Czy to prawda? Myślałam, że czasy obowiązku pracy dawno minęły.

Szanowna Pani,

Czasy obowiązku pracy co do zasady minęły, a wolność wyboru pracy, zawodu lub braku takiego wyboru, gwarantuje nam konstytucja. Jednak Pani kolega z pracy ma rację. W przepisach przewiduje się wyjątki, pozwalające na kierowanie do pracy aktem władczym, jakim jest decyzja administracyjna.

Takim przepisem jest art. 47 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, którego treść ostatnio została zmieniona przez ustawę z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19.

Czytaj dalej Pytania od czytelników. Obowiązek pracy przy zwalczaniu epidemii osób pracowników podmiotów leczniczych i osób wykonujących zawody medyczne. Czy jest możliwe jego nałożenie?

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy w specustawie o koronawirusie. Czy wlicza się do okresu ogólnego zasiłku?

Szanowna Pani,

Zgodnie z tak zwaną “specustawą” z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły do których uczęszcza dziecko, z powodu COVID-19, ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem, o którym mowa w art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz. U. z 2019 r. poz. 645 i 1590) przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy za okres nie dłuższy niż 14 dni.

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przyznawany jest w trybie i na zasadach określonych w ustawie, o której mowa w ust. 1, i nie wlicza się do okresu, o którym mowa w art. 33 ust. 1 pkt 1 tej ustawy. Za okres pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego, zasiłek, o którym mowa w art. 32 ust. 1 ustawy, o której mowa w ust. 1, nie przysługuje. Ta “ustawa” to właśnie cytowana wyżej ustawa o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Określa ona, że w roku kalendarzowym przysługuje nie więcej niż 60 dni na opiekę nad dzieckiem, które spełnia jedną z wymienionych tam przesłanek, między innymi, gdy jest w wieku do 8 lat w przypadku nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły, do których dziecko uczęszcza, a także w przypadku choroby niani, z którą rodzice mają zawartą umowę uaktywniającą, lub dziennego opiekuna sprawujących opiekę nad dzieckiem.

Specustawa natomiast jasno precyzuje, że wykorzystane zwolnienie od wykonywania pracy z powodu koronawirusa powodującego chorobę Covid-19 nie wlicza się do tego “podstawowego” okresu 60 dni, jaki można wykorzystać w sytuacjach wymienionych w przepisie. Stąd też w przypadku, gdy wykorzystaliśmy “zasiłek” na dziecko do 8 lat lub dziecko chore do lat 14 na tych ogólnych zasadach, nie ma to negatywnego wpływu na naszą sytuację związaną z zasiłkiem z powodu koronawirusa.

 

Przewinienie dyscyplinarne lekarza i pielęgniarki, będące jednocześnie przestępstwem przedawnia się jak przestępstwo.

Pracując przed weekendem nad jedną ze spraw, musiałem zmierzyć się z zagadnieniem praktycznym – przedawnieniem karalności czynu. Przypomnieć należy, że lekarze i lekarze dentyści, jak i pielęgniarki i położne „podlegają odpowiedzialności zawodowej za naruszenie zasad etyki lekarskiej oraz przepisów związanych z wykonywaniem zawodu”. Tak, niemal identycznie brzmią przepisy ustaw regulujących tę kwestię.

Identycznie też w ustawie o izbach lekarskich (art. 64) i ustawie o samorządzie pielęgniarek i położnych (art. 46) określa się termin przedawnienia. Upływ okresu przedawnienia oznacza, że nie można prowadzić postępowania, a wszczęte należy umorzyć, tym samym wyłączając odpowiedzialność za popełniony czyn. Należy rozróżnić dwa typy przedawnień, oczywiście nie wchodząc w zawiłości natury doktrynalnej.

1. Przedawnienie ścigania -nie można wszcząć postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej, jeżeli od chwili popełnienia czynu upłynęły 3 lata. Oznacza to, że jeżeli rzecznik odpowiedzialności zawodowej nie podjął żadnej czynności od czasu popełnienia czynu do upływu 3 lat, nie może już dążyć do ukarania sprawcy.

2. Przedawnienie karania -karalność przewinienia zawodowego ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynęło 5 lat. To z kolei oznacza, że nawet jeżeli wszczęto postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarza/lek.dent/pielęgniarki/położnej, a od popełnienia czynu do dnia wydania prawomocnego wyroku minęło 5 lat, sprawca nie zostanie ukarany.

W praktyce często zdarza się tak, że czyn stanowiący przewinienie zawodowe wypełnia zarazem znamię przestępstwa. Najpopularniejszym, jak określa się to w języku prawniczym „zbiegiem” przepisów będzie art. 160 § 2 i 3 kodeksu karnego (k.k.) – narażenie na niebezpieczeństwo zagrożone karą maksymalną do 5 lat pozbawienia wolności, czy 156 § 1 i 2 k.k.  – spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zagrożone karą do 15 lat czy np. w przypadku fałszowania dokumentacji medycznej art. 271 § 1 – 3 k.k. – do lat 8.  W takim przypadku problemem staje się sformułowanie „nie można wszcząć postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej, jeżeli od chwili popełnienia czynu upłynęły 3 lata” w kontekście przepisu ustępu 4 wskazanych artykułów z ustaw dotyczących lekarzy i pielęgniarek:

„Jeżeli czyn, o którym mowa w ust. 1, stanowi jednocześnie przestępstwo, ustanie karalności przewinienia zawodowego następuje nie wcześniej niż ustanie karalności przestępstwa”.

Z zestawienia tych przepisów, to znaczy z pewnej niejednoznaczności sformułowań wprowadzonych przez ustawodawcę, próbuje się forsować tezę, że skoro rzecznik odpowiedzialności zawodowej nie wszczął postępowania w 3 lata od popełnienia czynu, to nie można „ścigać” lekarza czy pielęgniarki nawet w przypadku, gdy czyn według prawa karnego przedawnia się po okresie 15 czy nawet 20 lat.

Na nieszczęście dla obwinionych, a z korzyścią dla pokrzywdzonych kwestię tę zdaje się rozstrzygać między innymi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2019 r., sygnatura akt I KK 13/18. Wynika z niego, że gdy czyn będący przewinieniem zawodowym stanowi jednocześnie przestępstwo, przedawnienie dyscyplinarne następuje nie wcześniej niż ustanie karalności. Oznacza to, że przepis ten dotyczy zarówno przedawnienia “wszczęcia postępowania” jak i przedawnienia “karalności przewinienia zawodowego”.

Polityk nie może się obrażać – spory kandydatów w trybie wyborczym

Na kanwie wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (ETPCZ) w sprawie Brzeziński przeciwko Polska (z dnia 25 lipca 2019 r., skarga nr 47542/07), o którym można przeczytać tutaj: https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/zakaz-rozpowszechniania-ulotki-wyborczej-naruszyl-wolnosc,451134.html, chciałbym się dziś przyjrzeć bliżej procesom w trybie wyborczym na przykładzie prowadzonej przeze mnie sprawy związanej z ostatnimi wyborami samorządowymi.

Na początku trochę przepisów.

Zgodnie z obecnie obowiązującym obecnie Kodeksem Wyborczym (ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. (http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20110210112),
jeżeli rozpowszechniane, w tym również w prasie, w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. z 2018 r. poz. 1914), materiały wyborcze, w szczególności plakaty, ulotki i hasła, a także wypowiedzi lub inne formy prowadzonej agitacji wyborczej, zawierają informacje nieprawdziwe, kandydat lub pełnomocnik wyborczy zainteresowanego komitetu wyborczego ma prawo wnieść do sądu okręgowego wniosek o wydanie orzeczenia w trybie wyborczym. Osoba składająca wniosek może domagać się w tym wniosku:

Czytaj dalej Polityk nie może się obrażać – spory kandydatów w trybie wyborczym

POŻAR DOMU – SPRAWA Z UBEZPIECZYCIELEM. CZY ZAWSZE BŁĘDY KONSTRUKCYJNE STAWIAJĄ NAS NA PRZEGRANEJ POZYCJI?

Chciałbym podzielić się z Państwem historią dotyczącą niedawno zakończonej przeze mnie sprawy. Jak wskazuje tytuł, nie dotyczy ona prawa medycznego, o którym możecie Państwo czytać na blogu, ale jest ściśle związana z dziedziną, którą również zajmuję się na co dzień. Chodzi o sprawy ubezpieczeń majątkowych i procesów przeciwko ubezpieczycielom.

Obecnie standardem jest, że każdy właściciel zabudowanej nieruchomości ubezpiecza swój dom na wypadek pożaru, zalania i innych wypadków losowych, czy też zniszczeń związanych z akcją ratowniczą. W umowie ubezpieczenia, ubezpieczyciel zobowiązuje się spełnić na rzecz ubezpieczonego określone świadczenia, za które ubezpieczony jest zobowiązany płacić składkę. Kiedy okazuje się, że płacona przez nas składka, wpływała na konto ubezpieczyciela regularnie, a co za tym idzie, w pełni wywiązywaliśmy się z obowiązku zawartego w umowie, ubezpieczyciel przestaje wywiązywać się z zapisów umowy np. w przypadku wystąpienia pożaru. Czemu się tak dzieje? Otóż ubezpieczyciel za pomocą umowy, którą podpisaliśmy oraz znajdujących się w niej postanowień, wyłącza spoczywającą na nim odpowiedzialność, a więc używa katalogu zdarzeń zawartego w Ogólnych Warunkach Umowy, w przypadku których nie możemy się domagać pokrycia straty od ubezpieczyciela.

Czytaj dalej POŻAR DOMU – SPRAWA Z UBEZPIECZYCIELEM. CZY ZAWSZE BŁĘDY KONSTRUKCYJNE STAWIAJĄ NAS NA PRZEGRANEJ POZYCJI?